środa, 28 maja 2014

Emolientowa pielęgnacja włosów - na czym polega i dla kogo jest?

Niedawno wspominałam Wam, że mam zamiar przerzucić się na większą ilość emolientów w pielęgnacji moich włosów. Bardzo zależało mi na poprawie elastyczności końcówek, które - mimo tego, że są bardzo miękkie, i zadbane - jak na prawie dwa lata włosomaniactwa nie wyglądają tak jak bym chciała. 
Cudownie byłoby powiedzieć "nie mam ani jednej rozdwojonej końcówki!". Ja niestety je mam, szczególnie w pasmach przy twarzy. Myślę, że winne temu jest ocieranie się o wszystko, oraz dawne bardzo nieudane piórkowanie. 

Parę miesięcy temu przestałam tak intensywnie olejować włosy. Znaczy oczywiście, olejowałam je, w końcu jest to mój ulubiony zabieg (tu jak wpłynął na moje włosy po roku używania olejów KLIK) ale robiłam to gdzieś co trzecie mycie. 

W połowie kwietnia postanowiłam zwiększyć częstotliwość do olejowania przed każdym myciem. Wcześniej uważałam, że nie jest mi to potrzebne, wystarczy raz na jakiś czas, w końcu moje włosy nie potrzebują tak intensywnej regeneracji. Teraz wiem, że się myliłam. Co się zmieniło? 

Jedna najważniejsza rzecz z której cieszę się niesamowicie. Moje włosy są dociążone! Wreszcie są tak ciężkie i mięsiste jak lubię. Zawsze miałam problem z tym, że włosy farbowane były o wiele bardziej fruwające i lekkie od naturalnych (przez różną porowatość). Jeśli już się puszyły, to nie całe, a właśnie -jak ja to mówię- ich ruda część. Kiedy dołączyła do tego również metoda z małą ilością odżywki, jest prawie idealnie. Czasem zdarza im się buntować, ale wiem już jak nad tym panować. 





Dla kogo emolientowa pielęgnacja? 

Emolienty polecane są szczególnie włosom osłabionym i zniszczonym (Nie znaczy to oczywiście, że włosy zdrowe ich nie potrzebują!) czynnikami mechanicznymi i chemicznymi, ponieważ ich płaszcz lipidowy, czyli taka tłuszczowa otoczka jest uszkodzona. Kiedy z kolei ta jest uszkodzona, woda bardzo szybko z włosów odparowuje, tracimy więc nawilżenie, którą zapewniają nam humektanty



Emolientowej pielęgnacji warto spróbować jeśli: 

  • Włosy łatwo się puszą 
  • Są suche, szorstkie i sztywne 
  • Rozdwajają się 
  • Rozdwajają się nawet mimo dbania o nie 
  • Nie są elastyczne 
  • Są zbyt lekkie, za mało dociążone 
  • Są matowe, bez połysku 


Jak powinna wyglądać emolientowa pielęgnacja włosów? 


  • Tak jak już wywnioskowałyście z powyższego tekstu, bardzo dużo olejowania. Dla każdego te 'dużo' będzie miało inne znaczenie. W moim przypadku jest to teraz prawie przed każdym myciem. 
  • Skupienie się na emolientowych odżywkach i maskach, czyli takich , które w składzie mają dużo olejków. Nie można eliminować innych składników, bo równowaga między nimi jest bardzo ważna (Pisałam o tym TUTAJ KLIK.). Wystarczy, że nasza "codzienna odżywka" będzie olejowa, a raz na jakiś czas nałożymy proteinową, lub humektantową maskę. 
  • Zabezpieczanie włosów silikonowymi serami, lub nawet olejami, najlepiej na jeszcze mokre końce pasm. Sama ostatnio bardzo polubiłam zabezpieczanie olejem arganowym - oczywiście oszczędnie, 2-3 kropelki, nie chcemy tłustych włosów. Po nałożeniu olejku można również nałożyć troszkę silikonów, np. w formie mgiełki. 



Polecane przeze mnie produkty emolientowe. (linki)




Moja ulubiona metoda olejowania, czyli na mokre włosy.

Moje włosy zdecydowanie najlepiej zachowują się po całonocnym olejowaniu na mokro. Najpierw dość obficie spryskuję je wodą, a potem normalnie nakładam niewielką ilość oleju. Włosy są wtedy o wiele lepiej nawilżone i jeszcze bardziej dociążone. Uwaga jednak na te dociążenie, ponieważ ta metoda dla niektórych może okazać się zbyt obciążająca. Na mnie jednak działa świetnie, lepiej niż olejowanie na sucho. :) Polecam wypróbowanie. 


Wcześniejsze posty o olejach. 



Próbowałyście takiej pielęgnacji? Jak często olejujecie włosy? :)

Ściskam Was mocno. :)

18 komentarzy:

  1. Moje włosy kochają emolienty dlatego też staram się dostarczać ich w sporej ilości. Olejowanie to już u mnie standard a odżywki Garniera AiK nie może zabraknąć w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy bardzo ich potrzebują :D

    OdpowiedzUsuń
  3. post na wielki plus!
    ja swoje włosy olejuje przed każdym myciem,tak im odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wysoko porowate włosy i zauważyłam, że moje kłaczki uwielbiają olej + maskę przed każdym myciem. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu poprawi się ich stan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również mam włosy wysokoporowate i to samo u mnie się sprawdza ;)

      Usuń
  5. Post bardzo ciekawy, myślę, że pomożesz nim wielu dziewczynom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olej nakładam przed każdym myciem i to nie tylko ze względu na fakt, że myję włosy tylko dwa razy w tygodniu, ale widzę, że to właśnie olejowanie najbardziej pomaga mi w okiełznaniu czupryny ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę w końcu kupić tą odżywkę... póki co na pierwszy ogień idzie maska, na nią jakiś olej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zadziałało ! dzięki moje włosy sa teraz jakbym odwiedziła co najmniej salon kosmetyczny

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Ciebie i Twoje posty, ale mam wrażenie, że trochę olewasz bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. od czasu do czasu warto podziałać w ten sposób na włosy

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno taki zabieg nie zaszkodzi naszym włosom.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, sprawiają mi one wiele radości. :) Odwiedzam każdego komentującego.

Możesz zostawić link do bloga, ponieważ często odnośniki w Waszych profilach nie działają.

Jeśli masz do mnie pytanie zapraszam na mojego aska, odpowiadam na bierząco. :)
http://ask.fm/makeyourhairbeautiful

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...