wtorek, 29 kwietnia 2014

Im więcej odżywki tym.. gorzej? Sposób na włosy napuszone po myciu.

Zacznę od tego, że moje włosy mimo tego, że nie są zniszczone, często bywały kapryśne. Czasem nawet gdy używałam ulubionej odżywki coś im nie pasowało. Wiadomo, czasem tak jest, że na jedne składniki mają chęć, na inne nie, dlatego najlepiej jest żonglować proteinami, emolientami i humektantami. 
Ale czasem nawet kiedy byłam pewna, że dziś jest pora na daną odżywkę coś było nie tak. Główny problem polegał na tym, że zaraz po myciu były napuszone, ale po jakimś czasie (mniej więcej jednen dzień) się uspokajały. 


źródło: http://drogeria.biz/

Nie raz, nie dwa słyszałam, że najlepiej jest nie stosować dzikich porcji przy olejowaniu (więcej zasad olejowania tutaj, KLIK) i nakładaniu odżywki. Jeśli chodzi o ten pierwszy zabieg, to się do tego stosuje, ale nigdy nie wnikałam zbytnio w to ile stosuję odżywki. Mam długie włosy, jest ich zabójczo dużo, więc chyba muszę jej trochę na rękę nawalić, żeby pokryć całą długość, prawda? 

Mniej więcej dwa miesiące temu w jednej z butelek stojących na mojej półce już prawie nic nie było. Stwierdziłam, że zużyję tą resztkę, żeby nie zajmowała mi już miejsca (którego i tak mi w szafkach brakuje :P). Produktu było mało, mniej więcej 1/3 mojej stałej dawki. 

Efekt po wyschnięciu? Zdziwienie. Były tak gładkie, jak po jednym dniu od mycia, wyglądały dobrze od razu. Na początku myślałam, że to ta odżywka, ale przecież wcześniej cudów nie robiła.. 
Testowałam tą "metodę" przez dwa miesiące z różnymi produktami, i jestem w siódmym niebie. Jak mogłam wcześniej na to nie wpaść? :D 
W zasadzie to nie wiem dlaczego tak się dzieje, że włosy reagują lepiej na mniej produktu. Nie będę starać się Wam tego jakoś wyjaśniać, bo nie wiem. Fakt jest jednak faktem, że na mnie i moje głowie robi to wielką równicę. Może dlatego, że mam nisko porowate włosy, które nie potrzebują tak dużo składników odżywczych, bo są dość zdrowe? Nie mam pojęcia. 

Wiem, że zapewne dla większości z Was nie będzie to duże odkrycie. Stwierdziłam jednak, że skoro ja dowiaduję się o tym po prawie dwóch latach włosomaniactwa, to warto się tym podzielić. 

Powodem puszczenia po myciu może być masa innych rzeczy np. niedomknięte łuski, lub zły dobór kosmetyków.
Jeśli nigdy wcześniej tak jak ja nie zwracałyście uwagi na ten 'szczegół', koniecznie spróbujcie. Niby taka mała rzecz, a może co nieco zmienić. :)


Ściskam Was mocno. :) 

30 komentarzy:

  1. O widzisz, skoro taka metoda pomaga, to ja również spróbuję :) moje włosy często pusza się właśnie zaraz po umyciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że coś się zmieni! :*

      Usuń
  2. Będę musiała wypróbować bo puch po myciu to u mnie norma. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, ze udało Ci się to odkryć, teraz odżywek będzie Ci starczac na dłużej ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że to odkryłaś :) Ja za dużo nie nakładam odżywek / masek na moje włosy i jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie strasznie cieszy to odkrycie.

      Usuń
  5. Moje włosy lubią dużo oleju a mało odzywki, też mi zajęło troszkę czasu zanim to odkryłam.

    Całuski i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. o masz, ja tak lubię jak są nasycone odżywką maksymalnie :D może spróbuję zmniejszyć porcje, puch to stały punkt programu u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może coś się zmieni tak jak u mnie. :)

      Usuń
  7. ja jeszcze nie do końca wiem co lubią a co je podnieca :D niestety mam wysokoporowate ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli dojdziesz z tym do ładu. :)

      Usuń
  8. A moje ostatnio polubiły większe ilości odżywek/ masek :D
    Dla każdego co innego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Nie ma takich samych włosów. :>

      Usuń
  9. Ja też nie pomyślała bym że mniej może znaczyć lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. to wydaje się trochę nielogiczne, a jednak na niektóre włosy działa. :)

      Usuń
  10. Ja na szczęście nie mam problemu z puszeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie wypróbuję!
    Ja ostatnio zdziwiłam się, bo okazało się, że... Nie spłukuję odżywek do spłukiwania... A te odżywki stosuję już od... 8 lat?! Co ciekawe- moje włosy, które mają tendencję do puszenia się, nigdy nie były posklejane po tych odżywkach, dlatego przez tak długi okres nie zorientowałam się, że coś jest nie tak. Dopiero współlokatorka mnie uświadomiła, ale miałyśmy śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahah, mnie też udało Ci się rozbawić! :D Jak to w ogóle możliwe, że nie były sklejone? :D

      Usuń
  12. Sama zawsze nakładam grubą warstwę odzywki do włosów bo u mnie włosy lepiej reagują na większą ilość produktu.

    OdpowiedzUsuń
  13. kasiu, zaktualizujesz stan wlosow przy tej zakladce "moje wlosy"? :)
    ps mam tak samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo szykuję aktualizację, a stronę już uzupełniłam o bardziej aktualne zdjęcia. :))

      Usuń
  14. kurczę, niby zauważyłam, że czasem włosy mi się puszą, a czasem wyglądają znośnie (przy używaniu tych samych kosmetyków). Fakt, też mam długaśne włosy, więc całkiem sporo biorę odżywki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spróbuję nałożyć mniej odżywki niż zwykle. Jestem ciekawa, czy włoski będą mniej odstawać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby sprawdziło się też u Ciebie, bo przez swoją prostotę bardzo ułatwia życie. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, sprawiają mi one wiele radości. :) Odwiedzam każdego komentującego.

Możesz zostawić link do bloga, ponieważ często odnośniki w Waszych profilach nie działają.

Jeśli masz do mnie pytanie zapraszam na mojego aska, odpowiadam na bierząco. :)
http://ask.fm/makeyourhairbeautiful

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...